|
Spotkanie o Indiach
1 lipca w Bibliotece Publicznej w Zdunach odbyło się spotkanie z Natalią Helińska, mieszkanką Siejewa, która przez pół roku przebywała w Indiach. Opowiadała ona o panujących w tym kraju zwyczajach, kulturze czy religii.
Spotkanie, które wzbogacone zostało o prezentację multimedialną zatytułowano Białe stopy w Indiach. Odbyło się ono w ramach prowadzonego przez zdunowską bibliotekę cyklu zatytułowanego Moja pasja, lub sposób na…, którego celem jest prezentacja ciekawych osób mieszkających na terenie naszej gminy.
Natalia Helińska jest studentką V roku językoznawstwa i informacji naukowej na Wydziale Neofilologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Studiuje język angielski i arabski. Jej wyjazd do Indii możliwy był dzięki organizacji AIESEC, która zajmuje się wymianą międzynarodową studentów.
W Indiach przebywała w mieście Hyderabad, gdzie w jednej z prywatnych szkół uczyła języka angielskiego. Wprowadziła tam również swój autorski przedmiot polegający na prezentacji hinduskim uczniom kultur innych narodów, w tym także zwyczajów polskich.
Na spotkaniu w bibliotece Helińska ubrała się w tradycyjny strój kobiecy – sari. Opowiadała zarówno o swojej pracy w szkole, jak i zaobserwowanych zwyczajach. Szkoła, w której odbywała praktyki przeznaczona była dla uczniów z wyższych elit społecznych, pochodzących z zamożnych rodzin. – Tak naprawdę, by zobaczyć, jakie są Indie w rozumieniu Europejczyków, trzeba pójść do slumsów, gdzie mieszkają ludzie biedni i zaniedbani – mówiła podczas spotkania.
Helińska przyznała, że w Indiach kierowcy jeżdżą bardzo niebezpiecznie. Nie ma tam również pasów dla pieszych. – Jeśli chcesz przejść na drugą stronę jezdni, musisz wręcz wymusić to na zmotoryzowanych – mówiła. Podczas zakupów natomiast warto się potargować, bez względu na to, co chce się nabyć. Tylko w bardzo dobrych restauracjach i hotelach do jedzenia podawane są sztućce. W Indiach pokarmy spożywa się przede wszystkim dłońmi. Ze wskazaniem na prawą rękę. – Lewa ręka służy do innych czynności. Jakich? Powiem tylko, że papier toaletowy w tym kraju to rarytas i nie jest powszechnie używany – zapewniała mieszkanka gminy Zduny.



|